To był późny wieczór poprzedzający pogrzeb Andrzeja Leppera. Jako jedyny „obcy” zostałem zostałem zaproszony do domu zmarłego na rozmowę z rodziną.

Ciężki dębowy stół wyłaniał się z pokoju w którym stały meble gdańskie jak pamiętam podarowane chyba ŚP Andrzejowi przez Ks Prał. Jankowskiego. Zapłakana Pani Irenka siedziała z boku stołu, po chwili doszedł Tomek „niech Pan siada Panie Zbyszku to było jego miejsce”.

Jak ja ich nienawidzę jak ja się brzydzę tą całą samoobroną – panie Zbyszku ja ich nigdy do domu nie wpuszczałam chyba tylko raz albo dwa Maksymiuka. Wie Pan Tomek się na nich zdenerwował bo tutaj wydzwaniali do nas i powiedział że by ich powybijał jak kaczki. Rano przyjechało do nas pełno Policji że niby Tomek grozi komuś bronią, pozabierali nam tu wszystko było przeszukanie…

Nie miałem odwagi przerywać wdowie, która siedziała i straszliwie cierpiała ale w pewnym momencie pytam Pani Irko dałem mu pieniądze na część tej raty wiem, że ją spłacił jeszcze w Łomiankach zastawił swój zegarek by całość spłacić – on nie mógł z tego powodu, dałem mu na paliwo dla Tomka do maszyn On miał pieniądze by to opłacić. Szantażował go jakiś dziennikarz jego własnym terminarzem, który mu skradziono w ministerstwie w dniu przeszukań w sprawie afery gruntowej wiem, że się tego bardzo bał, może płacił….

Irena Lepper zalewa się łzami i prowadzi mnie On tu Panie Zbyszku tutaj jeszcze ze mną siedział i rozmawiał, siedzieliśmy tej nocy z mężem i nagle w tym pokoju zapaliły się wszystkie światła a nikogo oprócz nas nie było. W pewnym momencie pierwszy raz w życiu rozpłakał się i powiedział co ja zrobiłem temu Tomkowi i tak żeśmy się rozstali …

Miał rano przed dziewiątą dzwonić do Tomka i wysłać potwierdzenie przelewu tej raty…

W kościele byłem jako jedyny obcy. Msza Święta już się rozpoczęła gdy do kościoła niemal wbiegł spóźniony Lech Wałęsa. Później cmentarz i jak dziś Pamiętam obecny nasz Marszałek Sejmu z podniesioną głową, nienaturalnie wyprostowany wychodził z cmentarza.

Zanim jednak doszło do opisywanych zdarzeń niezapowiadających tragedii było wesoło i fajnie. Z Andrzejem Lepperem przez niemal dwa lata rano przed piątą wyjeżdżaliśmy z sejmowym kierowcą, najczęściej Andrzejem Lancią na spotkania w teren. Jak dziś pamiętam gdy Stasiek Łyżwiński zadzwonił do Leppera z informacją, że Gienia Miłek  się powiesiła (było to po awanturze z jej udziałem w Sejmie), Lepper natychmiast chciał zawracać ze spotkania i pojechać do Gieni, która zawsze do Sejmu przywoziła kaczki ale wówczas nadszedł drugi telefon, że powiesiła się za nogi dla zdrowotności.

Ludzie spotkania, wiejski klimat serdeczność tych zwyczajnych ludzi i rolników to doświadczenie dobroci jakiego już później nie było…

Końcówka 2006 roku dostaję cynk o różnych podstępnych zabiegach p-ko Lepperowi spotkamy się później na lotnisku w Gdańsku w saloniku dla vip-ów i uprzedzę go o planowanej akcji wkręcenia go w aferę gruntową ale zanim to następuje trafia się jeszcze sex afera.

Kaczyński dostał na 3 płytach jednoznaczne materiały audio, audio video, dokumenty ale nie wiedziałem, że to on stoi za przygotowywaniem Anety K do sataku na A. Leppera.

Piszę do Premiera pismo, które widzicie na ekranach swoich komputerów ale do tego pisma załączam po 3 płyty z dowodami.

pismo-zbigniew-stonoga-andrzej-lepper

Przy okazji odkrycia przygotowań do afery gruntowej wpadam na trop unicestwienia Janusza K, zadzwonię do szefa politycznego jego gabinetu i uprzedzę o planowanej akcji ale tym człowiekiem okazuje się być Michał R podstawiony przez Kaczyńskiego do kontrolowania i donoszenia na Janusza sprytnie wysadzonego z fotela Prokuratora Krajowego.

Minęło wiele lat gdy z ust Romana Giertycha dowiedziałem się, że w noc poprzedzającą aferę gruntową Kaczyński zaprosił Leppera na kolację, którą wspólnie jedli do późnej nocy by o świcie usiłować go zamknąć.

Był jeden ważny polityk PiS, który chciał ratować Leppera i odegrać się Ziobrze, to Śp Zbigniew Wassermann, którego zwalczał wszelkimi sposobami Zbigniew Ziobro

Tylko los pokaże czy będzie mi dana szansa pokazania milionom polaków pewnych rzeczy…..wszystko zależy od byłego doradcy jednego z prezydentów Polski i byłoby po temacie karakana.

Oceń post

Zbigniew Stonoga

Zbigniew Stonoga

Polski przedsiębiorca i biznesmen, videobloger, działacz społeczny i polityczny. Asystent posłanki Samoobrony Wandy Łyżwińskiej i doradca Andrzeja Leppera. Odpowiedzialny za publikację akt śledztwa w sprawie afery podsłuchowej w Polsce.

Podobne wpisy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.