Minister sprawiedliwości „nie ma szacunku” dla Zbigniewa Stonogi. „Zbiera lajki na Facebooku”

Minister sprawiedliwości „nie ma szacunku” dla Zbigniewa Stonogi. „Zbiera lajki na Facebooku”
12 czerwca 10:12 2015

Publikując akta ze śledztwa ws. afery taśmowej, Zbigniew Stonoga podpadł wielu politykom Platformy Obywatelskiej. Jednym z nich jest minister sprawiedliwości Borys Budka, który nie sili się na ukrywanie swojej niechęci do Stonogi. – Nie mam szacunku dla tego pana – oznajmił minister na antenie Radia ZET.

Podczas rozmowy z Moniką Olejnik szef resortu sprawiedliwości nazwał Stonogę „internetowym celebrytą, który zbiera lajki” na Facebooku. – Nie warto o nim rozmawiać – zaznaczył Budka, dodając, że upublicznienie niejawnych akt ukazało także nie najlepszą kondycję prokuratury.

– Doszło do rzeczy strasznej. Każdy, kto spotka się z prokuratorem, zada sobie pytanie: czy zobaczę swoje dane na Facebooku? – powiedział minister, dodając, że prokurator generalny Andrzej Seremet powinien przeprosić za popełnione przez śledczych błędy.

Niechęć do Stonogi, która dała o sobie znać w studiu Radia ZET, jest w pełni odwzajemniana przez biznesmena. W tym tygodniu Stonoga zaoferował paparazzim sowite wynagrodzenie za śledzenie m.in. ministra sprawiedliwości.

Ogłoszenie ukazało się na Facebooku, z którym Stonoga również ma problemy. W czwartek biznesmen poinformował na Twitterze, że Facebook zablokował jego główny profil – obserwowany przez blisko 500 tys. osób.

W wydanym oświadczeniu Stonoga powiedział, że portal działał na wniosek „towarzysza Seremeta”, czyli prokuratora generalnego. – Zdaje się, że będziemy mieli otwarta wojnę – oznajmił biznesmen.

Treści publikowane na nowym profilu Stonogi, który w ciągu niecałej doby polubiło 112 tys. internautów, wskazują, że wojna już się rozpoczęła.

źródło: natemat.pl

 

zobacz więcej wpisów

Informacje o autorze

Zbigniew
Zbigniew

Polski przedsiębiorca, videobloger, działacz społeczny i polityczny, odpowiedzialny za publikację akt śledztwa ws. afery podsłuchowej w Polsce.

Zobacz więcej wpisów
skomentuj to

0 Komentarzy

Brak komentarzy

Mozesz jako pierwszy/a rozpocząć konwersację!.

Dodaj komentarz

Twój nick zostanie zapisany Twój adres e-mail nie zostanie upubliczniony.